Zapraszamy do obejrzenia pokonkursowej wystawy on-line. Na e-ekspozycję składają się zdjęcia, na których widać, jak uczestnicy konkursu spędzają czas w domu podczas epidemii oraz opisy przygotowane przez autorów. Zapraszamy do oglądania.

I miejsce – Natalia Bratko
Moją pasją jest malowanie i rysowanie. Nie mam konkretnej dziedziny, której lubię rysować więc rysuję co mi wpadnie do głowy. Nie ograniczam się do kartki papieru, moim płótnem jest również moja skóra.

“Moją inspiracją na czas epidemii i pozostania w domu stało się malowanie ptaków, które na co dzień odwiedzają nas w Łabuńkach Pierwszych. Wszystko zaczęło się od rudzika, który zamieszkał w naszym ogrodzie. Tak często zaglądał mi do okna, że postanowiłam go namalować. Moją uwagę przyciągnęły także pojawiające się kos, sójka, pliszka siwa, jaskółka dymówka, pleszka, gil, sikora bogatka i sikora modraszka. Na niedalekiej łące odkryłam zjawiskowe siedlisko czajki, a w pobliskim lesie słychać głosy wilgi. Piękno ptaków koi i uspokaja. Przypomina, że istnieje jeszcze świat poza epidemią. Rysunki namalowane akwarelą.”

Świat zamarł. COVID19 Śmiertelna choroba na która nie ma lekarstwa .Świat jest przerażony. Ludzie obawiają się o własne życie, o swoich bliskich, przyjaciół .Szkoły ,urzędy, restauracje zostały zamknięte .Rząd ogłosił pandemię. Wraz z rodzicami musieliśmy zostać w domu. Na początku było fajnie bez szkoły.
Później zaczęły się nudy .Podczas oglądania różnych stron internetowych trafiliśmy na stronę “SIĘ POMAGA “. Strona jest przeznaczona dla chorych dzieci .Po rozmowie z rodzicami postanowiliśmy przeznaczyć swoje kieszonkowe, na wpłatę dla dzieci. Kieszonkowe dostaliśmy od rodziców, na zabawki .
Siedząc i myśląc co możemy zrobić wpadliśmy na pomysł aby zrobić zabawki , ze zużytych materiałów (śmieci), które miały trafić do śmietnika . Daliśmy im drugie życie, a przy okazji pomogliśmy chorym dzieciom. Tak o to powstały nasze zabawki .

Zdjęcie przedstawia prace wykonane przeze mnie i moją córkę. Pomysły zostały zaczerpnięte z internetu lecz przekształcone według naszej własnej inwencji. Hafty wykonane są ręcznie przez córkę, a torby przeze mnie. Jest to nasza wspólna pasja, która daje nam satysfakcję, relaksuje i wypełnia czas.

Któregoś dnia kiedy się nudziłam to pomyślałam, że zrobię grę o nazwie “Misja Podróżników”. W tej grze jest parę zadań do wykonania. Pionki zrobiłam z plasteliny w kształcie lodów świderków. Ta gra jest dla sześciu graczy i trzeba dwoma pionkami dojść ze startu do mety. Każdy pionek jest w innym kolorze. Ta gra jest bardzo do fajna i wciągająca.

Zdjęcie przedstawia chleb, który sama zrobiłam. Siedząc w domu na kwarantannie wymyśliłam i założyłam stronę kulinarną ” KGW Ruszów, pomysły na dobre i smaczne jedzenie “. Udostępniam tam swoje pomysły na dobre jedzonko czy też wypieki ciast, rogalików itp. Strona cieszy się dużym zainteresowaniem, każdy może wrzucić swój przepis na grupę. Czerpiemy z grupy mega inspiracje.

Kiedy na świecie COVID-19 panuje
Ja w zaciszu domowym swą książeczkę ilustruję!
Może wyrobię się do wakacji…
Ci co nie wierzą we mnie, nie mają racji!!!
Wierszobajanie taki tytuł ta książeczka będzie miała.
Niejedna mama będzie ją swoim dzieciom przed snem czytała.

W wolnych chwilach wykonuję prace z wikliny papierowej. Na potrzeby konkursu wykonałam koszyki z przykrywką w kształcie jabłka. Na zdjęciu widoczne są również dzbany, także wykonane z wikliny papierowej. Wykonałam je nieco wcześniej. Prace tą techniką wykonuję od dłuższego czasu, korzystając z każdej wolnej chwili. Obecnie realizuję kolejny pomysł – truskawki.

Tak siedzę w domu i robię sobie towarzystwo, też siedzą ze mną w domu, gliniane ludki, ręcznie malowane. Mogą wyjść tylko do ogrodu lub przez okno popatrzeć na świat. Może nie potrafią tego pokazać, ale wykonane są z czułością i sercem. I tak oto powstaje towarzystwo gliniaczków.

Podczas epidemii nagrywam covery, gram na gitarze i śpiewam. Swoje wykonania umieszczam na Facebooku i Instagramie. Zapraszam do obejrzenia.

Nazywam się Gabrysia Semczuk i za kilka miesięcy skończę pięć lat. Mieszkam w Łabuńkach Pierwszych. Teraz kiedy nie chodzę do przedszkola codziennie jestem księżniczką i to taką, która ma swój własny sklep.

Zdjęcie zrobione zostało podczas “Zajęć przedszkolnych -Co powstanie z plamy”, które z racji obecnej sytuacji odbywają się w domu, jednak Pani nauczycielka z Punktu Przedszkolnego w Łabuniach, oczywiście nie pozwala nam się nudzić i ciągle podsuwa ciekawe propozycje do nauki i zabawy jednocześnie.

Pasja to budowanie z klocków LEGO. Swoje budowle wykonuje bez instrukcji, ponieważ twierdzi, że te wymyślone przez niego są dużo fajniejsze i ciekawsze. Przy okazji trenuje małą motorykę oraz rozwija swoją wyobraźnię.

Kwarantanna otworzyła nam nowe możliwości, pozwoliła się wcielić w rolę scenografa, aktora suflera, reżysera, inspicjenta. Widownia była zbędna, zabawa przednia.

Nazywam się Kornelka Semczuk. Mieszkam w Łabuńkach Pierwszych. Za kilka miesięcy skończę dziesięć lat. Uwielbiam klocki Lego bo to gwarancja kreatywnej zabawy. Mogę zbudować coś z instrukcji, albo to co pojawi się w mojej głowie. W zabawie towarzyszy mi mój psotny kotek.

W czasie deszczu dzieci się nudzą?? Może i tak, ale po deszczu już nie. Razem z rodzicami na spacery wyruszamy. Na bolące nogi lekarstwem są kałuże, te małe i duże. Głębokość zmierzymy, bo wody się nie boimy.

Pole zaorane, zboże zasiane, pora na pryskanie.
Mikołaj – fan traktorów.

Będąc na kwarantannie więcej opiekuję się swoimi kochanymi końmi. Poświęcam im wiele czasu czyszcząc je, trenując , jeżdżę w tereny oczywiście z zachowaniem ostrożności .To moja pasja wręcz miłość do koni. Moja klacz zwie się Jagoda a ogierek Jaśmin.

Można bawić się zabawkami lego np. minecraft, ninja i różnymi robotami ( elementy i tym podobne)

Podczas czasu, który spędzam teraz w domu, wróciłam do moich ukochanych koni. Zawsze lubiłam zwierzęta, zwłaszcza konie i psy. Czas, który teraz musiałam spędzać w domu przypomniał mi o zapomnianej już trochę kolekcji koni i o stajni, którą dla mnie zrobili mój dziadek i tato. Sama też staram się upiększać moje konie, robię im kantary i czapraki, zrobiłam dla nich padok do biegania i ćwiczeń. Dzięki temu mój czas w domu nie płynie mi aż tak wolno i tak bardzo się nie nudzę. Lubię też piec ciastka dla całej rodziny i bawić się ze swoimi psami, ale to inna historia.




